Propozycja I

Pojawił się raz człowieczek mały
Co zechciał zamieszkać w brzuszku u mamy.
A bardzo lubił wodne podróże
To zaczął wykręcać numery nieduże.
Matka raz siedzi kawę swą pije
I nagle czuje coś w brzuchu się wije.
Wtem pomyślała „na bączka” się zbiera
A to maleństwo w macicę ją smera.
Było to wcześnie, w czternastym tygodniu
Miło, przyjemnie, i tak dzień po dniu.
Dziś już jest duży, łokcie rozpycha
A Mama brzuch trzyma
i tylko wzdycha:
Świat jest cudowny, przywita Cię czule
Wyjdź już Wojtusiu, przytulić matulę.

Propozycja H

„Pierwsze ruchy były jak Bolek Suchy.
Delikatne bulgotanie – jak
piórkiem smyranie.
Kiedy sił już trochę dzieciątko nabrało – to
czuć było kopniaki
jakich w Polskiej reprezentacji mało.
A teraz, gdy już masa młodej jest jak agregator,
to w brzuchu toczy się walka
„Obcy kontra Predator.”.

Propozycja F

Kuba strzela mamie gole,
Myśli sobie nie pozwolę,
Mamie smacznie spać,
Jak Ja muszę w piłkę grać.
I od rana z nóżki, główki,
Pociągnie mamie, żeby ucieszyła się wstając z miękkiej poduszki.
Rusza Nam się cały brzuszek,
Tak sobie fika codziennie ten Nasz Maluszek.
Kubuś skacze, wywraca koziołki,
Bo już w brzuszku wychodzą mu piękne fikołki.

Propozycja E

Pierwsze ruchy naszego dziecka? Mrowienie, łaskotanie… jakby ktoś delikatnie pulsował pod moją skórą, próbował nieśmiałymi ruchami ciała przedrzeć się do nieznanego mu świata. To cielesny kontakt „od środka”, najbliższy z możliwych. Chyba dlatego tak intensywny i niesamowity. Wywołuje uśmiech na twarzy i zdziwienie, kiedy maluch poruszy się w najmniej oczekiwanym momencie. Ekscytujące uczucie – zwłaszcza, że dzieli nas od niego tylko cienka skóra. Początek czegoś nowego, pięknego…

Propozycja D

Dla nas pierwsze ruchy maleństwa były jak.. uderzenie w twarz, przywołanie do porządku. Pewnie nie takiego porównania się Pani spodziewała ale tak właśnie było… dokładnie pamiętam tę chwilę, kiedy wracając ze szpitala zapłakana, rozmawiałam z mężem i starałam się mu przekazać wszystkie złe informacje: że nasze dziecko może być chore, że ja tego nie akceptuję, że poinformowano mnie o możliwości przerwania ciąży jeśli złe prognozy się potwierdzą. Nie rozumiałam co chcieli mi przekazać, nie rozumiałam podstawowych medycznych sformułowań… Właśnie wtedy (wyjątkowo wcześnie) wracając do domu, pierwszy raz poczułam ruchy naszego dziecka i to ono właśnie sprowadziło mnie na ziemię. Pomyślałam, że ten maluch chce mi coś przekazać: „nie rycz Matka, jestem silna, ty tez musisz być..” zrozumiałam wtedy, że łzy nie pomogą mojemu dziecku. Te ruchy właśnie dały nam nowa nadzieję i siłę w najtrudniejszych chwilach życia… teraz wszystko wskazuje na to ze spodziewamy się zdrowej córeczki.

Propozycja C

Synek Nasz, nienarodzony,
w brzuszku mieszka niestrudzony.
Ruchów długo nie ujawniał,
choć w badaniach zawsze kraśniał.
W środku ciąży – pierwsze ruchy,
jak motyla skrzydła w brzuchu.
Dziś, już duży Nasz Synalek,
nieustannie kopie Mamę.
Na obrońcę Taty rośnie,
gdy sprzeczamy się radośnie.
Te kopnięcia, uderzenia…
sensem stały się istnienia.

Propozycja konkursowa B

Tańczę twista w brzuchu mamy,
czy odczuwa moje tany?
Może myśli że to wiatry,
a to ja uderzam w takty
Mama myśli – co to jest?
może pływa we mnie śledź?
Może to niestrawność nagła,
albo kolka mnie dopadła?
Ruszam nóżką i bioderkiem,
rączką, główką i kuperkiem,
Wykonuje ruchy w takty
dając mamie pewne fakty,
Że w jej brzuchu to nie śledzie
– tylko synek na świat jedzie!

Rozwiązanie letniego konkursu

Nasz letni konkurs dobiegł końca. Muszę przyznać, że było to dla mnie wyjątkowo trudne zadanie. Wszystkie nadesłane odpowiedzi są emocjonalne i dowcipne. Wobec tego odbyło się losowanie. Nagrody trafiają do:

Hani Nowickiej – Mikołajun ( środa)

Agnieszki Adamczak ( środa)

Anety Bonk ( wtorek)

Codziennie opublikuję jedną odpowiedź i sami się przekonacie, przed jak trudnym wyzwaniem stanęłam.

 

Na początku niby motyl…
Nie wiedziałam wcale o tym,
że to Twoje nóżki, dłonie
już harcują w moim łonie.
Potem nagle na Dzień Mamy…
Nie wierzyłam sobie samej!
Gdy poczułam 2 kopniaki,
już wiedziałam kto to taki.
Teraz witasz mnie co rano.
Pukasz w brzuszek: „witaj mamo”.
A wieczorem dajesz znać:
„Dalej mamo chodźmy spać”.
Zawsze kiedy tupiesz nóżką
raduje się moje serduszko.
Bo wiem, że tam w środku jesteś,
a to dla mnie wielkie szczęście.