agnieszkaslaw_wh

Mam na imię Agnieszka i jestem mamą 10-miesięcznej Marysi, która jest długo wyczekiwanym naszym „małym wielkim szczęściem”. Na szkołę rodzenia zdecydowaliśmy się, gdyż chcieliśmy, aby po przyjściu na świat naszej Córeczki wszystko było dopięte na „ostatni guzik”. Szkołę Rodzenia Vita polecił nam lekarz prowadzący ciążę. Jednak już wcześniej przeglądając w internecie oferty z tej dziedziny, Vita wzbudziła we mnie bardzo pozytywne uczucia. Pierwsze spotkanie z Panią Anią odbyło się w jednym ze sklepów z artykułami dla dzieci, który właśnie obchodził swoje urodziny. Pani Ania zaprosiła nas na najbliższe zajęcia do siedziby szkoły. Pełni obaw, ale też ciekawości punktualnie zjawiliśmy się w „Vicie” i już od samego początku wiedzieliśmy, że jesteśmy we właściwym miejscu. Zajęcia prowadzone z humorem, bez oceniania i krytykowania wypowiedzi kursantów. Dla przyszłych rodziców to bardzo ważne, gdyż zazwyczaj jest dużo myśli i pytań. Czasem się zastanawiałam czy ktoś mnie nie wyśmieje, jak zapytam o jakąś błahostkę, ale okazało się, że nie, bo jeśli chodzi o przygotowanie rodziców do macierzyństwa, to nie ma głupich pytań. Zajęcia w szkole odbywały się w atmosferze pełnej dobrego humoru, a wiedza którą tam zdobyliśmy okazała się bardzo przydatna podczas narodzin Marysi, a także sprawując już rolę rodzica. Oczekując swojego pierwszego dziecka chyba każda kobieta czuje lęk przed porodem, przed tym co nieznane, nowe i obce. Jednak w moim przypadku było inaczej. I to dzięki zajęciom z Panią Anią, która wpajała nam, że porodu nie należy się bać. Jest to piękne przeżycie, a właściwie „cud” witając na świecie „nowe życie – wielki dar”. Dzięki pozytywnemu nastawieniu i wsparciu mojego kochanego męża, który cały czas był ze mną, narodziny Marysi były najpiękniejszym momentem w naszym życiu. Bardzo dużą rolę podczas tego „wydarzenia” odegrały ćwiczenia oddechowe, za którymi specjalnie nie przepadałam, a które okazały się bardzo, bardzo pomocne. To właśnie one pomogły mi złagodzić ból. Pani Ania jest nieocenioną kobietą i nie ma słów, którymi można by wyrazić swoją wdzięczność za to co robi dla swoich kursantów. Jest dla nas wsparciem w każdej godzinie dnia i nocy i z każdą, nawet najdrobniejszą rzeczą można się do Niej zwrócić o pomoc, poradę i wsparcie. Moje macierzyństwo jest spełnione i szczęśliwe. Jest troską o zapewnienie odpowiedniego rozwoju Marysi, a także wychowania Jej na dobrego i mądrego człowieka. Jest najważniejszą rolą, jaką musimy „odegrać” w swoim życiu. Macierzyństwo to wielkie zadanie, a jednocześnie radość, którą przeżywamy razem z mężem – wspaniałym ojcem.

A do tak ważnego wydarzenia niewątpliwie i z całą pewnością przygotowała nas Pani Ania, której dziękujemy z całego serca i serdecznie pozdrawiamy.