aniakwiatek_wh

Witamy serdecznie. Jesteśmy rodzicami 10 miesięcznej Oleńki.

Do „Vity” trafiliśmy dość spontanicznie i trochę przypadkiem – za sprawą naszego ginekologa, który jak tylko zabiło serduszko naszej córeczki polecił nam Szkołę Pani Ani. Wcześniej zupełnie nie myśleliśmy o takim kursie, ale że posiadaliśmy wiedze tylko z opieki nad kotem, stwierdziliśmy, że to świetny pomysł 🙂

Tym sposobem od 22 tygodnia ciąży skrupulatnie i z wielkim entuzjazmem uczestniczyliśmy we wszystkich zajęciach teoretycznych i praktycznych szkoły rodzenia. Zdobyliśmy wiedzę nie tylko z zakresu ciąży, porodu, opieki i pielęgnacji noworodka, pierwszej pomocy, masażu, żywienia ale przede wszystkim psychicznie przygotowaliśmy się do zastania rodzicami. Paradoksalnie jednak nie było to dla nas najistotniejsze. Bliższe poznanie Pani Ani biło to wszystko na łopatki 🙂 Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek poznam taką wspaniałą osobę – nie tylko doświadczoną położną ale pełną optymizmu, spokoju i poczucia humoru „kociarę” 😀

Z racji, że jestem panikarą pierwszej klasy, dzięki Pani Ani przeszłam ciąże bez większego uszczerbku na zdrowiu psychicznym 😀 To Ona systematycznie wybijała mi z głowy wszystkie czarne myśli i scenariusze (Pani Ania, Dorotka, Agata, Anie, Wy wiecie heh 😀 ), a także towarzyszyła i wspierała przy wszystkich badaniach i KTG, a że byłam stałym bywalcem Położniczej Izby Przyjęć Biziela miała naprawdę pełne ręce roboty 😀 Nigdy nie zapomnę widoku jak zaciskała kciuki zza szyby na sali operacyjnej podczas cesarskiego cięcia, dopingując i dając do zrozumienia, że wszystko będzie w porządku oraz jak odwiedzała nas na sali poporodowej pomagając w przystawianiu Oleńki do piersi.

Co więcej zawsze służyła pomocą telefoniczną – czy w ciąży czy po porodzie, o każdej porze dnia czy nocy, mogliśmy liczyć na jej fachowe rady i wsparcie. To właśnie Pani Ania ratowała mnie z opresji podczas „awarii cyckowej” i gdyby nie spotkanie w „Vicie” na temat problemów podczas karmienia piersią myślę, że już na samym początku zakończyłabym tą wspaniałą przygodę, a tak cycamy sobie do dziś.

Pani Aniu bardzo dziękujemy za wszystko, co Pani dla nas zrobiła, za wsparcie, obecność przy porodzie i za to że była i jest Pani ZAWSZE!!!!. Nigdy tego Pani nie zapomnimy!!