magda_wh

Chciałabym opowiedzieć Wam naszą historię związaną ze Szkołą rodzenia Vita 🙂 Jestem najszczęśliwszą mamą na świecie. Nasza córeczka Urszula ma już 9 miesięcy. Piszę „już”, bo mam wrażenie jakby poród i nasze pierwsze wspólne chwile miały miejsce wczoraj. Myślę, że macierzyństwo nie byłoby aż tak piękne, gdyby nie udział w zajęciach w szkole rodzenia. Uczestnictwo w szkole rodzenia dostaliśmy w prezencie 🙂 Prawda, że piękna i pożyteczna niespodzianka? Dzięki zajęciom czuliśmy się pewnie. Zdobyliśmy teoretyczne doświadczenie dzięki ćwiczeniom na lalkach pod okiem specjalistki jaką jest pani Ania. Tematy zajęć były różne, a każde z nich bardzo ciekawe. Z niecierpliwością czekaliśmy na kolejne spotkania. Nie każdy poród jest łatwy. Nasz do takich nie należał i jestem pewna, że gdyby nie ćwiczenia oddechowe, których skrupulatnie uczyliśmy się na zajęciach praktycznych z panią Izą, poród byłby jeszcze trudniejszy. W szpitalu musiałyśmy zostać przez 10 dni ze względu na zapalenie płuc Ulki, które było konsekwencją właśnie trudnego porodu. Codziennie na oddziale odwiedzała nas pani Ania, dodawała otuchy i udzielała porad. Taka opieka jest bezcenna i jesteśmy za to dozgonnie wdzięczni pani Ani! Również po powrocie do domu zawsze mogliśmy liczyć na pomoc niezastąpionej pani Ani. Z sentymentem wspominamy czas ciąży i zajęć w szkole Vita. Dlatego wszystkim znajomym, którzy spodziewają się potomstwa polecamy tę szkołę.

Ciepło pozdrawiamy i serdecznie dziękujemy Pani Aniu!