bogusia

Mam na imię Bogusia i jestem mamą cudownej 11-miesięcznej Emilki.

Będąc w ciąży postanowiliśmy z mężem wybrać się do szkoły rodzenia. Jestem z zawodu pielęgniarką, jednak mamą nigdy nie byłam i uważam że jeśli chodzi o wiedzę to nigdy nie może jej być za dużo. Mój mąż także miał wiele obaw o to, jak poradzi sobie z maluchem, dlatego wspólnie zasiedliśmy przed komputerem i szukaliśmy godnej uwagi szkoły rodzenia. Szkołę „VITA” wybraliśmy ze względu na rzetelne informacje znajdujące się na stronie internetowej oraz bogatą ofertę zajęć, a także ze względu na lokalizację i pasujące nam godziny zajęć.
Wybór okazał się strzałem w 10! Na każdych zajęciach był poruszany inny temat. Atmosfera od samego początku była bardzo miła, a ani Ania to osoba ciepła i otwarta. Ma się wrażenie jakby znało się ją od lat. Zajęcia prowadzone były w ciekawy sposób, przy wykorzystaniu różnych metod dydaktycznych. Nie był to z pewnością zmarnowany czas. Zajęcia nie polegały na rozmowach „o niczym” ale na rzetelnym przekazywaniu konkretnych informacji. Dowiedziałam się bardzo wielu informacji takich „od kuchni”, przydatnych w codziennym życiu z maluszkiem. Pani Ania nie naciąga na kupowanie drogich, rzekomo potrzebnych rzeczy – wręcz przeciwnie. Powiedziałabym że raczej skłania do minimalizmu i zdrowego rozsądku.
Mój mąż również był bardzo zadowolony. Dla niego ilość informacji była zaskakująco duża, często dowiadywał się rzeczy o których istnieniu nie miał zielonego pojęcia. Nauczył się jak zająć się noworodkiem, jak przewinąć, jak dbać o skórę, jak pielęgnować kikut, oczka czy jamę ustną. Bardzo też podobało nam się że pani Ania nawiązuje współpracę z np. dietetyczką czy przedstawicielami Banku Komórek Macierzystych, dzięki czemu wiedza, jaką uzyskaliśmy w szkole rodzenia dotyczyła naprawdę wielu obszarów, przy czym nie chodząc do szkoły na pewno dużo trudniej byłoby nam uzyskać pewne informacje lub byłoby to zwyczajnie niemożliwe.
Zajęcia w szkole rodzenia bardzo przydały się także podczas porodu. Dużo mniej bałam się tego etapu i byłam dość spokojna gdy już zaczęła się „ta chwila”. Wiedzieliśmy co robić, że nie należy panikować, co zabrać ze sobą, a co nie będzie przydatne. Mój mąż również czuł się dobrze wiedząc jak mi pomagać podczas porodu, co mówić, a co niekoniecznie. Szkoła rodzenia naprawdę dała nam solidne podstawy, aby ze spokojem przejść ciążę, poród, a następnie aby dobrze zająć się maleństwem w domu. Cała przekazywana nam wiedza była bardzo rzetelna i konkretna, a pani Ania niejednokrotnie odnosiła się do potrzeb każdej z par indywidualnie np. w rozmowie o zwierzętach domowych kontra maleństwo w domu.
Bardzo miłe było też to, że do pani Ani można się zwrócić w zasadzie o każdej porze dnia i nocy, również po zakończeniu nauki w Szkole Rodzenia. Nie jest to więc tylko doradzanie, opowiadanie suchych faktów od dnia rozpoczęcia Szkoły do dnia zakończenia, ale przydatna wiedza i pomoc w wielu sytuacjach również dla „absolwentów” szkoły.

Szczerze polecam Szkołę Rodzenia „Vita”. Osobiście z mężem bardzo cieszymy się że mogliśmy uczestniczyć w tak dokształcających zajęciach odbywających się w świetnej atmosferze dzięki pani Ani.