P1040950Y

 

Witamy Was serdecznie. Jesteśmy rodzicami 1,5 rocznej Agatki.

O szkole rodzenia Vita, prowadzonej przez Panią Anię, dowiedziałam się jeszcze kilka miesięcy przed zajściem w ciążę. Uczestniczyłam w kursie, gdzie zajęcia prowadziła właśnie Pani Ania. Opowiadała o swoich pacjentkach i „dzieciach” w tak przesympatyczny sposób, że od razu wiedziałam, że gdy zajdę w ciążę to skieruję swoje kroki właśnie do Vity. Tak też się stało- od 21. tyg. ciąży co środę jeździliśmy do Vity, aby chłonąć przekazywaną tam wiedzę. Jako, że o opiece nad dzieckiem nie mieliśmy zielonego pojęcia zajęcia okazały się bezcenne. Dowiedzieliśmy się jak pielęgnować malucha, co jeść w ciąży, jak kontrolować jej przebieg, co zrobić w razie wypadku (pierwsza pomoc) oraz jak oddychać w trakcie porodu by było nam po prostu lżej. Zajęcia były prowadzone w przemiłej atmosferze, nie brakowało fachowych porad oraz co najważniejsze wsparcia jakie daje Pani Ania. To co było dla mnie ważne to fakt, że w każdej minucie dnia czy nocy mogłam do Pani Ani zadzwonić i o wszystko się wypytać (jestem straszną panikarą).

W trakcie ciąży było zagrożenie przedwczesnym porodem, strach opanowywał moje ciało i wtedy z otuchą przyszła Pani Ania, która rozwiała wszystkie straszne myśli, na koniec dodając: żebyśmy się nie spotkały po terminie. Jak to zwykle bywa miała rację. Na porodówkę pojechaliśmy, bo zaczynał się 42 tydzień ciąży. Na oddział przyjmowała nas Pani Ania i od chwili przejścia przez próg oddziału położniczego czuliśmy, że nie jesteśmy sami. Dzień w dzień Pani Ania przychodziła do mnie sprawdzić jak się czuję i dopytać co mówią lekarze. W trakcie porodu interesowała się jego przebiegiem oraz cały czas nas wspierała. Po porodzie, gdy okazało się, że zostajemy na dłużej w szpitalu to Pani Ania ocierała moje łzy mówiąc, że wszystko będzie dobrze i to Ona dokładnie ze spokojem objaśniała wyniki badań krwi naszej córeczki, dzięki czemu czułam się spokojniejsza.

Powrót do domu, już z dzieckiem, był niesamowitym przeżyciem i jednocześnie obawą czy sobie na pewno poradzimy. Gdy tylko przypominaliśmy sobie, że przecież jest Pani Ania, która we wszystkim nam pomoże obawy natychmiast się rozwiewały. Gdy pojawiał się problem najpierw zaglądaliśmy do skrupulatnie pisanych notatek prowadzonych podczas zajęć w Vicie, a gdy czegoś nie znaleźliśmy to chwytaliśmy od razu za telefon, by zadzwonić do Pani Ani. Pamiętam, że najbardziej mi pomogła gdy doszło do „awarii cyckowej” (czyt. zapalenia piersi). Jej rady zastosowane natychmiast pozwoliły mi cieszyć się z karmienia córeczki piersią. Często wspominamy przygodę ze szkołą rodzenia Vita i wiemy, że gdy znów będziemy w ciąży to z pewnością tu wrócimy.

Na koniec chcieliśmy podziękować Pani Ani za Jej fachowość, życzliwość i nieocenioną pomoc w każdym momencie. DZIĘKUJEMY!