Przejdź do treści
LinkedIn w sprzedażyModuł 1 · lekcja 1 z 3
Za darmo3 min czytania

Moduł 1 · Fundamenty sprzedaży na LinkedIn

Potrzeba klienta i wartość: od czego zaczyna się sprzedaż na LinkedIn

Po tej lekcji odróżnisz potrzebę jawną od ukrytej i zapiszesz wartość swojej oferty językiem klienta, tak żeby dało się jej użyć w profilu i w wiadomościach na LinkedIn.

Klient kupuje rozwiązanie swojego problemu

Zanim poprawisz profil czy wyślesz pierwsze zaproszenie, ustal jedną rzecz: klient nie kupuje produktu, tylko zmianę w swojej sytuacji. Dyrektor zakładu nie chce „systemu do planowania produkcji”. Chce, żeby zamówienia wychodziły na czas, a kierownicy zmian nie układali planu w arkuszu do wieczora.

W tym kursie towarzyszy Ci jeden fikcyjny przykład. Kamil Wójcik jest handlowcem w firmie Planit sp. z o.o. z Wrocławia. Planit sprzedaje program do planowania produkcji dla zakładów, które zatrudniają od 50 do 300 osób. Klientami Kamila są kierownicy produkcji, dyrektorzy operacyjni i właściciele firm, na przykład zakładu obróbki metalu Metalex z Oleśnicy (też fikcyjnego). Kamil szuka ich i rozmawia z nimi głównie na LinkedIn.

Potrzeba jawna i potrzeba ukryta

Potrzeba jawna to problem, który klient sam nazywa. Ewa Nowak, kierowniczka produkcji w Metaleksie, pisze w komentarzu: „Plan na tydzień zmienia się u nas trzy razy dziennie”.

Potrzeba ukryta to powód, dla którego ten problem jest dla niej ważny. Może chodzić o kary umowne od klienta z branży motoryzacyjnej, o nadgodziny, które przekraczają budżet, albo o to, że prezes ocenia ją po terminowości dostaw. Ukrytej potrzeby zwykle nie zobaczysz w profilu. Poznajesz ją w rozmowie, zadając pytania.

Co stoi za potrzebą jawną klienta

Przykład fikcyjny: Metalex z Oleśnicy.

Zadaniem handlowca jest dojść od potrzeby jawnej do ukrytej, bo to ona decyduje o zakupie i o budżecie. Na LinkedIn masz do tego dwa narzędzia: obserwację (co ta osoba publikuje i komentuje) oraz pytania w rozmowie.

Wartość definiuje klient

Wartość to różnica między tym, co klient zyskuje, a tym, co go to kosztuje: pieniądze, czas wdrożenia, ryzyko zmiany. Ocenia ją klient, nie sprzedawca. Dlatego ten sam produkt opisany językiem funkcji i językiem klienta brzmi zupełnie inaczej.

Język produktu a język klienta

Przykład fikcyjny: Planit sp. z o.o.

Uważaj na liczby. Zdanie „oszczędzisz jedną trzecią czasu planowania” brzmi przekonująco, ale jeśli nie masz na nie danych od własnych klientów, nie używaj go. Na LinkedIn ludzie sprawdzają takie twierdzenia, a jedna przesadzona obietnica w profilu podważa wszystko inne. Lepiej opisać efekt słowami: „plan na tydzień układasz w jednym miejscu, a zmiany widzi cała zmiana”.

Gdzie na LinkedIn pokazujesz wartość

Wartość z tej lekcji wykorzystasz w kilku miejscach:

  • Nagłówek profilu: komu pomagasz i w czym, a nie tylko nazwa stanowiska.
  • Sekcja Informacje: dwa, trzy problemy klientów i jak je rozwiązujesz.
  • Notatka do zaproszenia: powód kontaktu związany z sytuacją odbiorcy.
  • Posty i komentarze: wiedza, która pomaga klientowi, nawet jeśli nic nie kupi.

Kamil zapisał swoją wartość w jednym zdaniu: „Pomagam zakładom produkcyjnym z Dolnego Śląska układać plan tygodnia bez arkuszy i gaszenia pożarów”. To zdanie wróci w module 2, gdy będzie pisał nagłówek.

Najważniejsze w 3 punktach

  1. Klient kupuje zmianę w swojej sytuacji. Potrzeba jawna to początek, decyzję napędza potrzeba ukryta.
  2. Wartość opisujesz językiem klienta: skutek, a nie funkcja. Bez liczb, których nie masz z własnych danych.
  3. Zdanie wartości to podstawa nagłówka, sekcji Informacje, zaproszeń i postów na LinkedIn.

Źródła

Następna: Etapy sprzedaży B2B i ich odpowiedniki na LinkedIn

20 lekcji i certyfikat w abonamencie.

Program kursu

Karta wymagana · anulujesz jednym kliknięciem · Mam już konto