Moduł 1 · Fundament: newsletter, MailerLite i strategia
Email a media społecznościowe: własny kanał kontaktu
Po tej lekcji ocenisz, czy newsletter ma sens w Twojej firmie, i opiszesz, czym różni się lista mailowa od profilu w mediach społecznościowych. Ustalisz też, jakie liczby będziesz sprawdzać, zamiast wierzyć ogólnym statystykom z internetu.
Kanał własny i kanał wynajęty
Profil na Instagramie, Facebooku czy TikToku to kanał wynajęty. Platforma decyduje, komu pokaże Twój post, może zmienić zasady wyświetlania z dnia na dzień, a w skrajnym przypadku zablokować konto. Obserwujący są „Twoi” tylko w tym sensie, że platforma pozwala Ci do nich mówić, dopóki gracie według jej reguł.
Lista mailowa działa inaczej. Adresy osób, które zapisały się na newsletter, przechowujesz w narzędziu do wysyłki, takim jak MailerLite, i w każdej chwili możesz je wyeksportować do pliku CSV. Jeśli zmienisz narzędzie, lista idzie z Tobą. Wiadomość trafia do skrzynki odbiorcy, a nie do strumienia, w którym konkuruje z setkami innych treści. Nie oznacza to, że każdy ją przeczyta: o tym, czy mail trafi do głównej skrzynki, decydują filtry dostawców poczty, a o tym, czy zostanie otwarty, decyduje odbiorca.
W całym kursie będziemy pracować na jednym przykładzie. Marta prowadzi w Toruniu pracownię ceramiki Glinka: sprzedaje kubki i miski przez sklep internetowy (od 79 zł za kubek) i organizuje weekendowe warsztaty. Ma 4 tysiące obserwujących na Instagramie, ale zauważyła, że o nowych terminach warsztatów dowiaduje się tylko część z nich. Chce zbudować newsletter „Listy z pracowni”, żeby nie zależeć wyłącznie od algorytmu.
Oba kanały się uzupełniają: media społecznościowe przyciągają ludzi, newsletter utrzymuje kontakt.
Co newsletter daje małej firmie
Newsletter nie zastępuje mediów społecznościowych, tylko je uzupełnia. Media społecznościowe są dobre do tego, żeby ktoś Cię w ogóle poznał. Newsletter jest dobry do tego, żeby ta osoba o Tobie nie zapomniała. W praktyce małej firmy daje trzy rzeczy.
Po pierwsze, przewidywalny kontakt. Gdy Marta ogłasza nowy termin warsztatów, wie, do ilu osób wysłała wiadomość i ile z nich kliknęło link do zapisów. Po drugie, możliwość dopasowania treści. Osobom, które kupiły już kubki, może zaproponować talerze z tej samej serii, a osobom zainteresowanym warsztatami wysłać tylko informacje o warsztatach. Po trzecie, automatyzację: wiadomość powitalna, przypomnienie o zajęciach czy podziękowanie po zakupie mogą wychodzić same, według ustalonych reguł.
W internecie krąży wiele liczb o „zwrocie z inwestycji w e-mail marketing”. Większość pochodzi z badań ankietowych firm sprzedających narzędzia do wysyłki, na próbach, które nie przypominają Twojej firmy. Nie opieraj na nich decyzji. Ważniejsze jest to, co zmierzysz sam po kilku pierwszych wysyłkach.
Kiedy newsletter nie ma sensu
Uczciwie trzeba powiedzieć, że nie każda firma potrzebuje newslettera. Jeśli sprzedajesz produkt kupowany raz na kilka lat i nie masz nic do powiedzenia między zakupami, lista szybko zamilknie. Jeśli nie masz czasu na regularne pisanie, lepiej zaplanuj jedną krótką wiadomość w miesiącu niż ambitny cotygodniowy newsletter, który porzucisz po trzech wydaniach.
Newsletter wymaga też porządku formalnego. Wysyłanie informacji handlowej e-mailem wymaga uprzedniej zgody odbiorcy (art. 398 ustawy Prawo komunikacji elektronicznej), a przetwarzanie adresów podlega RODO. Tym zajmiemy się dokładnie w module 2. Na razie zapamiętaj: listę budujesz z osób, które same się zapisały. Kupowanie baz adresów czy dopisywanie do listy klientów bez ich zgody to droga do kar i do utraty reputacji nadawcy.
Trzy lub cztery odpowiedzi „tak” oznaczają, że warto zacząć.
Jakie liczby sprawdzać od pierwszej wysyłki
Zamiast pytać „ile zarabia e-mail marketing”, zapytaj „co ma się zmienić w mojej firmie dzięki newsletterowi”. Marta ustaliła jeden cel: więcej zapisów na warsztaty bez płatnej reklamy. Jej liczby kontrolne to: liczba nowych subskrybentów w miesiącu, odsetek kliknięć w link do zapisów i liczba osób, które zapisały się na warsztaty z linku w newsletterze.
Odsetek otwarć traktuj ostrożnie. Część programów pocztowych, na przykład Apple Mail z włączoną ochroną prywatności, pobiera treść wiadomości w tle, co raportuje się jako otwarcie, choć człowiek maila nie widział. Kliknięcia i działania na stronie są pewniejszym sygnałem. Szczegóły pomiaru omówimy w module 5.
Najważniejsze w 3 punktach
- Lista mailowa to kanał, który kontrolujesz i możesz przenieść, a media społecznościowe pomagają zdobywać nowych odbiorców.
- Ogólne statystyki zwrotu z e-mail marketingu nie zastąpią Twoich własnych liczb: celu, kliknięć i działań odbiorców.
- Newsletter buduje się wyłącznie z osób, które wyraziły zgodę, co wynika z Prawa komunikacji elektronicznej i RODO.
Źródła
- MailerLite, Automations vs campaigns, https://www.mailerlite.com/help/automations-vs-campaigns (dostęp: październik 2026)
- MailerLite, How to import subscribers (eksport i import list CSV), https://www.mailerlite.com/help/how-to-import-subscribers (dostęp: październik 2026)
- Ustawa z dnia 12 lipca 2024 r. Prawo komunikacji elektronicznej, Dz.U. 2024 poz. 1221, art. 398, https://api.sejm.gov.pl/eli/acts/DU/2024/1221/text.pdf
- Apple, Mail User Guide for Mac: Protect Mail Activity, https://support.apple.com/guide/mail/mlhl03be2866/mac (dostęp: październik 2026)