Jak poprosić o podwyżkę? Umów osobne spotkanie, powiedz jedno zdanie z kwotą i datą, pokaż trzy fakty ze swojej pracy i po odpowiedzi zapisz ustalenia w mailu. Całość mieści się w dwudziestu minutach, jeśli wcześniej przygotujesz dwie kartki: jedną z dowodami, drugą z liczbami. Poniżej znajdziesz kroki, dosłowne zdania do przerobienia i listę rzeczy, które lepiej zostawić w domu. Pełny program z ćwiczeniami jest w kursie „Rozmowa o podwyżce i rozwoju z przełożonym”.
Jak poprosić o podwyżkę: pięć kroków
- Zdecyduj, o co prosisz. Pieniądze, tytuł, zakres obowiązków i szkolenie to cztery różne rozmowy. Wybierz jedną prośbę główną i jedną zapasową, na przykład termin kolejnego spotkania.
- Zbierz fakty z ostatnich dwunastu miesięcy. Kalendarz i poczta pamiętają więcej niż głowa.
- Ustal kwotę brutto i datę, od której chcesz zmiany. Zapisz też dla siebie dolną granicę, której nie wypowiadasz.
- Umów spotkanie mailem, bez kwoty w treści.
- Po rozmowie wyślij podsumowanie własnymi słowami.
Z tych pięciu najczęściej pomija się krok drugi i piąty. Bez pierwszego rozmowa się rozmywa, bez drugiego szef słyszy opinię zamiast faktów, a bez ostatniego po tygodniu nikt nie pamięta, co ustalono.
Kiedy prosić o podwyżkę
Dobry moment składa się z trzech rzeczy: rytmu decyzji w firmie, kalendarza szefa i Twojej gotowości. Jeśli budżety zamyka się w listopadzie, rozmowa w grudniu rozbija się o zamknięte pozycje. Jeśli szef ma w tym tygodniu audyt, poczekaj do następnego. Własna gotowość to gotowa lista wyników i jedna jasna prośba.
Czekanie na „spokojniejszy kwartał” ma sens tylko z datą powrotu do tematu. Bez niej „kiedyś” po prostu nie nadchodzi.
Skąd wziąć kwotę
Na rynku nie ma jednej liczby, którą można wpisać w prośbę, więc zbierz kilka i sprawdź, czy opisują to samo. Porównuj ogłoszenia i zestawienia płac tylko wtedy, gdy zgadza się stanowisko, region, doświadczenie i rodzaj kwoty (brutto czy netto, stała czy z premią). Z kilku podobnych liczb zbuduj trzy: dolną granicę, cel i górę, każdą z jednozdaniowym uzasadnieniem. Cel zapisz przed rozmową, żeby cudza liczba nie stała się Twoim punktem odniesienia. Kwoty z ogłoszeń traktuj ostrożnie: dotyczą nowych osób, a Ty prosisz o zmianę tam, gdzie już pracujesz. Wybór pozycji do zestawienia i budowę trzech liczb ćwiczysz w modułach 2 i 3 kursu o rozmowie z przełożonym.
Co powiedzieć: zdania do przerobienia
Spotkanie najlepiej umówić krótkim mailem: „Chciałabym umówić 30 minut na rozmowę o moim wynagrodzeniu i zakresie pracy. Czy pasuje Panu czwartek lub piątek po południu?”. Kwoty w mailu nie podawaj, bo wiadomość może być przeczytana bez kontekstu i przekazana dalej.
Na początku rozmowy powiedz, po co jesteście, co pokażesz i o co prosisz: „Chcę porozmawiać o zmianie mojego wynagrodzenia od stycznia. Przygotowałem zestawienie tego, co zrobiłem w tym roku, i chciałbym poprosić o podwyżkę do kwoty X brutto”. Potem zrób pauzę. Pięć sekund ciszy wydaje się długie, ale to czas, w którym szef odpowiada.
Uzasadnienie mieści się w trzech wynikach. Wynik mówi, co się zmieniło („czas od zgłoszenia do pierwszej odpowiedzi skrócił się z pięciu dni do dwóch”), a lista czynności („prowadzę rozmowy z kandydatami”) tego nie pokazuje. Jeśli masz opinię innej osoby, zacytuj ją dosłownie i podaj, od kogo pochodzi. Dane, które szef może sam sprawdzić, są łatwiejsze do przekazania wyżej niż opinia.
Jak prosić o opinie i jak je przyjmować, opisuje kurs „Konstruktywny feedback”.
Gdy szef zapyta o inne oferty, odpowiedz zgodnie z prawdą. Blef łatwo sprawdzić, a trudno cofnąć. Gdy zapyta o coś, czego nie wiesz: „Sprawdzę i wrócę do Pana jutro”, a potem dotrzymaj słowa.
Co zrobić, gdy odpowiedź brzmi „nie teraz”
„Nie ma budżetu” może znaczyć ograniczenie, odroczenie albo odmowę. Zapytaj więc o dwie rzeczy: do kiedy i co musi się zmienić, żeby temat mógł wrócić. Przy odpowiedzi „wróćmy do tego za pół roku” ustal kryterium, termin, osobę odpowiedzialną i miejsce zapisu. Jeśli szef nie podaje konkretów, zaproponuj własną wersję do poprawienia: „Czy mogę zapisać to tak: jeśli do czerwca skrócimy czas odpowiedzi do dwóch dni, wracamy do rozmowy o wynagrodzeniu?”.
Po odmowie przyjmij odpowiedź, zapytaj o powód i warunki powrotu, a ostre oceny i porównania zostaw na później. Notatkę zrób w ciągu godziny, decyzje o dalszych krokach odłóż o dzień lub dwa. Więcej o rozmowie, w której nie ma gotowych zasad, znajdziesz w kursie „Negocjacje w codziennej pracy”.
Czego unikać
- Kwoty podanej w mailu z prośbą o spotkanie.
- Porównań z konkretnym współpracownikiem i jego pensją.
- Zdania „jak nie dostanę, to odejdę” użytego jako nacisk.
- Tłumaczenia się prywatnymi wydatkami zamiast opisu wyników.
- Pięciu próśb naraz, bo szef odpowie na tę najłatwiejszą.
- Wymyślania liczb w trakcie rozmowy, gdy czegoś nie wiesz.
Co zrobić po rozmowie
Tego samego dnia wyślij krótką wiadomość: „Dziękuję za rozmowę. Zrozumiałem, że wrócimy do tematu w marcu, a kryterium to skrócenie czasu odpowiedzi do dwóch dni. Zapisuję to w kalendarzu”. Pisz „zrozumiałem” i „zapisuję”. Obietnic, które nie padły, nie dopisuj.
Po zgodzie zapytaj kadry, w jakiej formie zostanie to udokumentowane, i sprawdź po terminie, czy zmiana weszła w życie. Po odmowie zapisz powody, oceń, które da się zmienić, i wróć do rozmowy w ustalonym terminie z nowym powodem: wynikiem, zakresem albo spełnionym kryterium. Przepisy dotyczące wynagradzania i dokumentowania zmian umowy opisuje Kodeks pracy, więc w sprawach spornych zajrzyj do niego, zapytaj kadry, związek zawodowy lub prawnika.
Jeśli z rozmowy wynika, że zmiana nie leży w zasięgu Twojego szefa, pomocny będzie kurs „Rozwój kariery”. Jednorazowy wysiłek da się też zamienić w nawyk: piętnaście minut miesięcznie na zapis faktów daje za rok gotowe zestawienie. Ten plan wraz z kartą rozmowy jest projektem końcowym w kursie „Rozmowa o podwyżce i rozwoju z przełożonym”. Kurs nie obiecuje podwyżki ani awansu, ale pozwala wejść do gabinetu z przygotowaną prośbą, dowodami i planem na każdą z odpowiedzi.