Przejdź do treści

Syndrom oszusta w pracy: jak sobie radzić

Syndrom oszusta w pracy: czym jest, jak go rozpoznać po zachowaniach i jak sobie radzić dziennikiem osiągnięć, teczką dowodów i gotowymi zdaniami.

Zespół VITA5 min czytania

Syndrom oszusta w pracy najłatwiej ograniczyć, gdy przestajesz walczyć z odczuciem i zaczynasz zbierać dowody: raz w tygodniu zapisujesz, co zrobiłeś lub zrobiłaś, jaki był efekt i co to potwierdza. Odczucie „zaraz ktoś to zauważy” może zostać, ale przestaje decydować o tym, czy zgłosisz się do zadania, zabierzesz głos i przyjmiesz pochwałę. Cały proces z ćwiczeniami opisuje kurs „Syndrom oszusta w pracy”.

Czym jest syndrom oszusta w pracy

To opisany w psychologii wzorzec myślenia, który w 1978 roku opisały Pauline Clance i Suzanne Imes. Składają się na niego trzy elementy: masz obiektywne dowody sukcesu, tłumaczysz je szczęściem lub pomyłką innych i boisz się, że ktoś w końcu zauważy, że nie jesteś tak dobry lub dobra, jak sądzą. Nie jest to diagnoza. W klasyfikacjach DSM-5 i ICD-10 takiego rozpoznania nie ma, więc żadna lista z internetu nie powie Ci, czy „to masz”.

W pracy widać go po czterech zachowaniach: przypisywaniu sukcesu szczęściu, unikaniu ocen (odmowa prezentacji, milczenie na spotkaniach), przepracowywaniu się i odkładaniu zadań. Przegląd badań z 2020 roku podaje częstość od 9 do 82 procent, w zależności od narzędzia i grupy, więc pojedynczym liczbom z artykułów nie warto ufać.

Jak sobie radzić: pięć kroków

  1. Wybierz jedno zachowanie, które kosztuje Cię najwięcej. Zamiast pytać „czy jestem oszustem”, zapytaj, co z czterech zachowań widzisz u siebie w tym tygodniu i ile Cię to kosztuje: godzin, snu, szans.
  2. Prowadź dziennik osiągnięć. Piątek, pięć minut, trzy wpisy w układzie zdarzenie, efekt, dowód. Dowód to coś, co możesz komuś pokazać: mail od klienta, liczba, ukończony projekt.
  3. Rozbij sukces na trzy kolumny. Co zależało ode mnie, co od innych, co było losowe. Zwykle moja kolumna jest dłuższa, niż zakładasz. Szczęście dało okazję, a praca zrobiła z niej wynik.
  4. Zmień jedną reakcję na pochwałę. Zamiast „to nic takiego” powiedz: „Dziękuję, najwięcej pracy poszło w testy”. Odpieranie pochwał zabiera Ci informację i zniechęca innych do chwalenia.
  5. Ustal, co znaczy „wystarczająco dobre”. Dla maila jedno czytanie, dla raportu jedno sprawdzenie z listą, dla oferty dla dużego klienta dwa sprawdzenia. Gdy kryteria są spełnione, wysyłasz.

Przykład, fikcyjny: Kasia jest analityczką w firmie z Wrocławia. Po kwartale wpisów w dzienniku zobaczyła, że trzy z jej raportów zmieniły decyzje zarządu. Wcześniej tłumaczyła to „dobrym momentem”. Nie zniknęło u niej poczucie, że ktoś ją zdemaskuje, ale zgłosiła się do prowadzenia projektu, bo miała na papierze, co już umie.

Dla nowej roli, awansu i rozmowy o podwyżce działa to samo narzędzie: teczka dowodów z pięcioma pozycjami, które mierzą coś konkretnego i potwierdzają je inne osoby. Jak je dobrać krok po kroku, pokazuje środek kursu „Syndrom oszusta w pracy”.

Gotowe zdania na trudne chwile

  • Po pochwale: „Dziękuję. Cieszę się, że raport się przydał.”
  • Zamiast umniejszania: „Zrobiłem zestawienie, dzięki niemu zamknęliśmy decyzję w dwa dni. Część danych przygotował Piotr.”
  • Przy pytaniu w nowej pracy: „Sprawdziłem tabelę, brakuje mi kolumny z kosztami. Chciałbym ją dodać, czy to zgodne z wami?”
  • Prośba o opinię: „Co w tej prezentacji działa i co poprawić w jednym miejscu?”
  • Przy wątpliwościach przed awansem: „Co sprawiło, że wskazałeś właśnie mnie?”

Rozmowę o samej podwyżce, z dowodami i planem na odmowę, ćwiczy osobny kurs „Rozmowa o podwyżce i rozwoju z przełożonym”. Pierwsze tygodnie w nowej firmie, kiedy poczucie bycia oszustem często rośnie, omawia kurs „Pierwsze 90 dni w nowej pracy”.

Czego unikać

  • Szukania w internecie testu, który „rozstrzygnie”, czy masz syndrom oszusta.
  • Porównywania własnych kulis z cudzą wizytówką na LinkedInie.
  • Pracy po godzinach „na wszelki wypadek” zamiast kryteriów gotowości.
  • Odmawiania awansu lub nowych zadań wyłącznie z lęku, bez sprawdzenia faktów.
  • Zbierania dowodów w głowie. Pamięć zaciera osiągnięcia i podtrzymuje wpadki, więc zapisuj na bieżąco.
  • Obietnic, że po jednym ćwiczeniu poczucie zniknie.

Kiedy poszukać pomocy specjalisty

Ten wpis jest materiałem edukacyjnym i nie zastępuje konsultacji z psychologiem lub lekarzem. Poczucie bycia oszustem współwystępuje w badaniach z lękiem, depresją i wypaleniem, a to osobne tematy. Jeśli smutek, bezsenność, utrata zainteresowań lub lęk trwają dwa tygodnie albo dłużej, porozmawiaj z lekarzem lub psychologiem. W kryzysie możesz zadzwonić pod 116 123 (całą dobę, według strony 116sos.pl), 800 70 2222 (całodobowo), a przy zagrożeniu życia pod 112. Więcej o granicach tego, co da się zrobić samodzielnie, jest w kursie „Odporność psychiczna w pracy”.

Najczęstsze pytania

Syndrom oszusta co to jest?

To wzorzec myślenia, w którym mimo dowodów sukcesu uważasz, że nie zasługujesz na swoje stanowisko i boisz się zdemaskowania. Nie jest rozpoznaniem klinicznym i nie ma go w DSM-5 ani ICD-10.

Jak pokonać syndrom oszusta?

Kurs nie obiecuje, że poczucie zniknie. Można ograniczyć jego wpływ: dziennik osiągnięć, rozbijanie sukcesu na trzy kolumny, jedna zmiana w odpowiedzi na pochwałę i kryteria „wystarczająco dobre”.

Syndrom oszusta test: czy da się go sprawdzić?

Lista kontrolna z kursu służy do własnej obserwacji, nie ma progu wyniku i nie jest skalą diagnostyczną. Ważniejsze od liczby odpowiedzi „tak” jest to, które wzorce kosztują Cię najwięcej.

Syndrom oszusta jak się leczy?

Przegląd badań z 2020 roku nie wskazał ocenionych metod leczenia samego poczucia oszusta. Gdy towarzyszą mu smutek, bezsenność lub lęk, to temat do rozmowy z lekarzem lub psychologiem.

Syndrom oszusta w nowej pracy: dlaczego wraca?

Przy zmianie roli tracisz historię własnych dowodów i uczysz się nowych rzeczy, więc łatwo uznać brak stażu za brak kompetencji. Pomaga plan wejścia na cztery tygodnie: jedna rzecz do nauki, jedna rozmowa i jeden wpis w dzienniku.

Cały proces, od dziennika po plan na 90 dni, razem z zeszytem ćwiczeń do wydruku, znajdziesz w kursie „Syndrom oszusta w pracy”. Kurs jest samopomocowy: nie diagnozuje i nie obiecuje awansu ani podwyżki.

Najczęściej zadawane pytania

Syndrom oszusta co to jest?

To wzorzec myślenia, w którym mimo dowodów sukcesu uważasz, że nie zasługujesz na swoje stanowisko i boisz się zdemaskowania. Nie jest rozpoznaniem klinicznym i nie ma go w DSM-5 ani ICD-10.

Jak pokonać syndrom oszusta?

Kurs nie obiecuje, że poczucie zniknie. Można ograniczyć jego wpływ: dziennik osiągnięć, rozbijanie sukcesu na trzy kolumny, jedna zmiana w odpowiedzi na pochwałę i kryteria „wystarczająco dobre”.

Syndrom oszusta test: czy da się go sprawdzić?

Lista kontrolna z kursu służy do własnej obserwacji, nie ma progu wyniku i nie jest skalą diagnostyczną. Ważniejsze od liczby odpowiedzi „tak” jest to, które wzorce kosztują Cię najwięcej.

Syndrom oszusta jak się leczy?

Przegląd badań z 2020 roku nie wskazał ocenionych metod leczenia samego poczucia oszusta. Gdy towarzyszą mu smutek, bezsenność lub lęk, to temat do rozmowy z lekarzem lub psychologiem.

Syndrom oszusta w nowej pracy: dlaczego wraca?

Przy zmianie roli tracisz historię własnych dowodów i uczysz się nowych rzeczy, więc łatwo uznać brak stażu za brak kompetencji. Pomaga plan wejścia na cztery tygodnie: jedna rzecz do nauki, jedna rozmowa i jeden wpis w dzienniku.

Udostępnij artykuł

Polecane kursy

Powiązane artykuły